Ty też zdołasz stać się podrywaczem
15 maj 2012Jakim sposobem skupić na sobie zainteresowanie płci przeciwnej? Tą kwestią zamęcza się niezliczona ilość kobiet i mężczyzn na całej Ziemi. Każdy chciałby przecież w atrakcyjny sposób zademonstrować się osobie będącej przedmiotem swojego zamiłowania, żeby z sukcesem rozpocząć nową przygodę z jak dotąd nieznaną osobą. Meandry psychologiczne, cielesna artykulacja, odpowiedni wyraz twarzy wszystkie te elementy mają olbrzymi wpływ na pomyślność zawarcia nowej relacji międzyludzkiej. Nigdy nie byłem nadzwyczaj wyrobiony w sprawie flirtowania z kobietami, a moja wstydliwość często paraliżowała mnie przed zrealizowaniem pierwszego kroku w stronę zawarcia znajomości z fascynującą kobietą. Podjąłem decyzję, że zobliguję się do pokonania ograniczającej mnie niemal w każdym calu nieśmiałości i dołączę do kursu uwodzenia.
Wcześniej jeszcze jako student mój przyjaciel partycypował w podobnym „treningu”. Również jak ja, nie był on podrywaczem i raczej w stosunkach międzyludzkich był powściągliwą osobą.
Od groma razy słyszałem od niego, jak to w napływie lęku odpuszczał sobie pogawędkę z niezmiernie przypadłą mu do gustu niewiastą. Można by rzec, że w tej kwestii byliśmy do siebie bardzo podobni, dlatego dobrze dostrzegałem trapiące go aspekty. Po tym, jak zrealizował on kurs podrywania, nie byłem w stanie go jednak rozpoznać! To faktycznie nie była ta sama postać, albowiem łatwo i bez zahamowań zagajał rozmowy z dziewczynami oraz zaczął chodzić do klubów na balangi i inne tego gatunku spotkania, na których przedtem nie bywał zbyt często. Podrywanie w jego sytuacji uległo znacznej poprawie, gdyż przemógł on brak pewności siebie, a ponadto z pokaźnie zwiększoną częstością opuszczał imprezy w towarzystwie interesującej młodej pani. Początkowo nie przypuszczałem, że podejmę taką decyzję, ale wywnioskowałem, że jeśli on dał radę, to i ja powinienem spróbować. Nawiązałem kontakt z kolegą i poprosiłem go o namiary ośrodka, który umożliwił mu niemalże absolutnie przeobrazić swoje nastawienie do stosunków z paniami. Jeszcze tego samego popołudnia zapisałem się na najbliższy kurs z wiarą, że rozwiąże on również i moje kłopoty.
Muszę albowiem przyznać, że odkąd pamiętam, nigdy nie wiedziałem, jakim sposobem podejść do dziewczyny, jak nawiązać z nią rozmowę albo co poczynić po fakcie, jak już udało mi się zdobyć jej zainteresowanie. Nie wiem, czy ów niedobór wiedzy powstawał z wycofania społecznego, gdyż nigdy nie byłem raczej osobą najwybitniej zauważalną w gromadzie przyjaciół, czy też jego źródło znajdowało się w niepokoju, który odnosił się do możliwych efektów feralnego podrywu. Bez względu na przyczynę, obawiałem się upokorzenia i obciachu, jeśli zrobiłbym z siebie idiotę w oczach fascynującej mnie dziewczyny. W takiej sytuacji nie czułem się zadowolony z własnego życia, a jednocześnie nie zamierzałem odrzucać w najwyższym stopniu unikalnej dziedziny egzystencji, jaką jest dzielenie się swymi rozkoszami i trudnościami z ukochaną kobietą. W ten sposób przez lata dałem się paraliżować brakowi pewności siebie i poniekąd na własne życzenie umiejscawiałem się poza zaciekawieniem pań. Rozumie się samo przez się wobec tego, że ewolucja mojego usposobienia w stosunku do więzi interpersonalnych była niezbędna.
Na szczęście dzięki wsparciu napomkniętego znajomego z uczelni potrafiłem zniwelować ujemny wpływ mojej nieśmiałości nie tylko na swobodę inicjowania stosunków z kobietami, lecz również na wszelkiego rodzaju zagadnienia życia codziennego.
Aktualnie dylematy rodzaju czy i kiedy zadzwonić do dopiero co zapoznanej dziewczyny albo o czym jej opowiedzieć w chwili spotkania są mi właściwie obce. Jest tak dlatego, iż trenerzy na kursie uwodzenia nauczyli mnie eksponować nade wszystko swoje dobre strony i przekonali mnie, że mam ich odpowiednio dużo, by namieszać w makówce niejednej dziewczynie. Dzięki ich podpowiedziom umiem także prawidłowo pokierować swoim zachowaniem oraz oddziaływać na podświadomość przedmiotu mojego zamiłowania, gdyż wiem już, na czym kobiety skupiają uwagę przy poznawaniu faceta, oraz czego potrzebują od niego, by zbudować z nim udany związek. Moje zdecydowanie wzrosło kolosalnie i teraz nie odczuwam najmniejszego strachu przed tym, aby zasugerować taniec fascynującej mnie dziewczynie na dyskotece czy też przyciągnąć jej zainteresowanie dyskusją w trakcie losowego spotkania przykładowo na zakupach w sklepie. Z zapomnianego przeciętniaka stałem się gotowym w każdej sytuacji na podryw casanową, co umożliwia mi weselić się życiem w sposób, który przedtem był mi praktycznie nieznany. Jak się odkochać, już teraz wiem, co to oznacza, i jak wiele zadowolenia jest w stanie sprawić każdemu człowiekowi w zwyczajnym życiu.
Na dodatek, łatwo poruszam się po sferze rozmaitych relacji międzyosobowych, które potrzebują bezpośredniej obecności poszczególnych współuczestników. Nie odmawiam sobie życia towarzyskiego wyłącznie dlatego, że nie mam świadomości, czy moje dowcipy lub to, co mam do powiedzenia, spodoba się pozostałym partycypantom spotkania. Nie paraliżuje mnie możliwość znalezienia się w ambarasującej sytuacji, albowiem perfekcyjnie wiem, jak postąpić, by obrócić całą sprawę na korzyść dla własnej osoby. Kurs uwodzenia dostarczył mi w związku z tym o wiele więcej korzyści, niż z początku przypuszczałem. Uzupełnił on bowiem moje życie o zdolność skutecznego podrywu, ale też wykształcił we mnie wytrzymałość na stres i uczynił, że nie boję się na chwilę obecną stawić czoła żadnej, aby stawić czoła jakiejkolwiek przeszkodzie na swojej drodze. Jak odzyskać dziewczynę, dokładnie tego potrzebowałem, aby wydatnie usprawnić jakość osobistego życia!